Zarabianie na blogu – co zrobić, aby blog sprzedawał

To nie ma znaczenia jak duża teraz jest twoja firma, ważne jak sobie radzi w nowej dziedzinie marketingu internetowego, blogach i serwisach społecznościowych. A właściwie chcę powiedzieć, że nie ważne jak wiele postów czy linków znajdzie się tu i tam, ważne czy sprzedają.

Ten artykuł wyjaśnia podstawy zasad jak zamienić blog w maszynkę do sprzedawania. Może to być mała maszynka, która sprzedaje reklamy po 3 zł za dzień, lub całkiem duża, sprzedająca produkty za większe pieniądze.

Jeśli twoje dotychczasowe działania marketingowe i promocyjne nie przynoszą zadowalającej  sprzedaży, wkrótce wypadniesz z boiska.

Serwisy społecznościowe takie jak www.twitter.com, www.facebook.com, www.youtube.com czy www.blip.pl i www.nk.pl są wspaniałymi serwisami, ale tak naprawdę blog jest ich królem. Jeśli jesteś obecny na serwisach społecznościowych i nie masz tam w linkach swojego bloga, na który mogą przejść ci, których zainteresujesz, to sam strzelasz sobie w stopę, a twój ‘action plan’ w ramach planu marketingowego zdecydowanie wymaga modyfikacji.

Co trzeba zrobić, aby stworzyć potencjalnemu klientowi szansę na to, by kupił od ciebie?

1. Być obecnym w serwisach społecznościowych. 2. Mieć ofertę, czyli wiedzieć co sprzedajesz. 3. Przygotować ofertę zrozumiałą dla klienta i przekonującą, że to jest naprawdę dobra oferta. 4. Robić to, co w punkcie 3 niezbyt natarczywie.

Trudne? I tak i nie. Jeśli masz wystarczająco dużo czasu, możesz to zrobić sam, a jeśli nie, zleć to innym.

Czujesz bazę…

Załóżmy, że jesteś obecny w serwisach społecznościowych, ale nie masz bloga, chcesz to zmienić i nie wiesz jak, lub masz blog, który nie sprzedaje.

Twój blog w takiej sytuacji jest tajną wizytówką twojego towaru. Nie staraj się upchnąć wszystkiego na jednej stronie. Każdy osobny post może przedstawiać inną zaletę produktu czy usługi.

To naprawdę proste. Ustal na początku co chcesz osiągnąć, podziel to na części i zrób pod nie  osobne posty. Nie układaj ich w konkretnej logicznej kolejności, bo najprawdopodobniej nikt nie trafi najpierw na początek, a będzie to tylko frustrujące. Każdy post ma być zamkniętą całością, którą można przeczytać bez konieczności sięgnięcia gdzie indziej, by wszystko zrozumieć – tak się buduje wartość treści i satysfakcję czytającego.

Doświadczyć produktu

Jeśli już masz blog firmowy, czy powiedzmy stworzony pod sprzedawanie produktu, to nie powinieneś na nim paplać tylko i wyłącznie o swojej rodzinie, czy urodzinach, ale przede wszystkim pisać o tematach związanych z produktem jaki sprzedajesz i o samym produkcie. Dobre proporcje postów osobistych do merytorycznych to 1 do 20.

Twoim zadaniem jest tak dobrze opisać produkt, aby potencjalny klient nie musiał się domyślać, co kupi. Opisz go tak dokładnie, aby poczuł jakby miał go już w rękach.

Cena

Nad ceną nie trzeba sie szczególnie rozwodzić… ale co jest ważne to poruszyć tematy dotyczące ceny np. produkty konkurencyjne, ważne i unikalne składniki twojego produktu itd.

Opakowanie

Nie mam na myśli opakowania fizycznego produktu, ale całej otoczki jaką warto zbudować pokazując częścią jakiej większej całości jest dany produkt. Opakowaniem w tym wypadku możemy nazwać wprowadzanie nowych produktów, otwarcia nowych biur, fabryk, wprowadzanie nowych usług. Opakowaniem dla produktu jest zainteresowanie jakie wokół niego budujesz i pokazujesz na blogu.

Wartość

Każdy potencjalny klient znajdzie swoje powody, aby nie kupić u ciebie – jak to przezwyciężyć? Zastanów się jakie to mogą być powody i napisz osobny post o każdym z nich podając również uzasadnienie dlaczego u ciebie tym powodem nie należy się martwić. Twoim zadaniem jest zneutralizować przeszkody w podjęciu decyzji o zakupie.

Pokaż przykłady dlaczego inni nie mogą obejść się bez tego produktu. Jeśli sprzedajesz urządzenia do gabinetów kosmetycznych – przedstaw co się dzieje, po zastosowaniu urządzenia – dlaczego klienci potrzebują tej usługi.

Na końcu postu zawsze zrób przekierowanie do strony sprzedażowej.

Dowód społeczny

Ta technika działa w Internecie i nie tylko. Działa zawsze. Nawet jeśli niektórzy mówią, że nie zwracają uwagi na opinie klientów, to lubia wiedzieć, że są i są pozytywne – to ich upewnia, że dokonują właściwego wyboru, skoro inni już kupili i byli zadowoleni. Daje poczucie bezpieczeństwa.

Jeśli nie masz jeszcze opinii od klientów, to się o nie postaraj i poproś o zgodę na publikację.

Ten proces wymaga czasu

To nie jest jednorazowe działanie – wymaga czasu i systematyczności. Jeśli jednak będziesz to robić dobrze, będzie ci się sprzedawało to, co masz do sprzedania.

Pamiętaj co rano, że sensem istnienia twojego bloga jest sprzedawanie tego, co masz do sprzedania. Czasem produktu… a czasem czegoś zupełnie innego.

A czy Ty używasz już bloga, by sprzedawał?  Podziel się swoją opinią w komentarzach.

Jeśli chcesz przedrukować ten artykuł na swojej stronie www możesz go pobrać tutaj i opublikować zgodnie z zasadami obowiązującymi w serwisie.

reklamy kontekstowe, wyszukiwarki i słowa zakazane…

Dzisiaj będzie o temacie związanym z zarabianiem w adsense i tzw. słowach zakazanych, czyli takich, które powodują, że w Twoich unitach reklamowych będą wyświetlane reklamy charytatywne zamiast tych, na których zarabiasz. Takie listy są nieoficjalne – jak wiele elementów związanych z „wyszukiwarką-wielkim bratem”, który trzyma większość spraw w tajemnicy. Listy słów zakazanych powstają jako efekt podejrzeń webmasterów na postawie własnej praktyki i doświadczeń.

Oficjalnie wiadomo, że reklamy charytatywne są wyświetlane w przypadku, gdy brakuje do wyświetlenia reklamy dopasowanej kontekstowo do danej branży i kategorii. Nieoficjalnie webmasterzy na świecie twierdzą, że reklamy charytatywne zastępują płatne także wtedy, gdy reklama miałaby zostać wyświetlona w niewłaściwym kontekście związanym ze wzbudzaniem strachu, przemocą, używkami, przygnębieniem, wypadkami itd.

Nie sama reklama ma znaczenie i dotyczy to każdej reklamy – tej w Internecie, gazecie, bilbordzie czy Internecie. Drugie istotne znaczenie ma kontekst, w jakim jest umieszczona. Z tego powodu jedna z firm, z którą pracowałam nigdy nie chciała umieścić reklamy swojego super czystego produktu na plandekach ciężarówek, które potrafią być nieźle brudne. To jest przykład dosyć subtelny, ale całkiem niesubtelną analogią jest wycofywanie się sponsorów ze skorumpowanej piłki nożnej.

W tym wypadku jest podobnie. Zaprzestanie wyświetlania reklam płatnych ma celu ochronę reklamodawców przed niewłaściwym kontekstem, który może szkodzić.  

Niektórzy mniej doświadczeni uważają, że można zapytać bezpośrednio wielkiego brata o taką listę słów, ale mylą się jeśli sądzą, że dostaną dobrą odpowiedź.

A tak poza wszystkim wyświetlanie reklam charytatywnych ma swój sens wtedy, gdy jest wyświetlane na podstawie świadomie podejmowanej decyzji, a nie wtedy gdy jest oferowane przymusowo zamiast tego, czego się oczekuje. To trochę tak jakby na koniec miesiąca szef powiedział: „A w tym miesiącu drogi Józku, Twoją pensję przelejemy na konto fundacji…”    

Wyświetlanie reklam charytatywnych wlicza się do wszelkich statystyk, w związku z tym przyczynia się do rozmydlania rzeczywistych statystyk i przekłamuje skuteczność działań marketingowych w wyszukiwarkach.

Ponieważ jest to lista słów podejrzanych, należy do niej podejść z otwartą głową, uwzględnić wszystkie wariacje i odpowiedniki. Tłumaczenia na polski nie robię, ponieważ użyte po przetłumaczeniu polskie słowo może nie być wystarczające i mieć wiele substytutów. To nie jest lista pełna i wyczerpująca, ale daje pogląd jak optymalizować Twoją konkretną treść pod kątem wyszukiwarek.  

adsense słowa zakazane

adsense słowa zakazane

Po co Ci blog, gdy interesuje Cię po prostu zarabianie przez internet.

Zanim zacznie się zarabiać, trzeba się nauczyć czegoś co określa się terminem marketing internetowy. Biznesu w Internecie nie zrobisz, jeżeli nie nauczysz się w sumie prostych zasad i tego jak budować własne strategie marketingu internetowego.
Ponieważ nie uczą jej w  szkołach, najlepiej uczyć się od praktyków. A najważniejsze, wprowadzać w życie od razu to czego się nauczysz!

Nie czekaj do jutra!

Nie czekaj aż przyjdzie odpowiedni moment, ale zacznij dzisiaj!

Większość znajomych, gdy na pytanie „co teraz robisz”, odpowiadam „zajmuję się marketingiem internetowym, słyszę „a tak, ja też czasami robiłem kampanie banerowe’. – oho ho! Ups…. Kampanie banerowe to tylko jedno z mnóstwa dostępnych narzędzi, ale jedno z najmniej skutecznych.

Obecnie klikalność w banery jest ok. 0,2%, czyli z każdego wyświetlonego 1000, tylko 2 osoby (!) klikną banner. A przecież nie chodzi tylko o to, aby ktoś baner zobaczył i się dowiedział o ofercie, ale aby kliknął, zechciał się z nią zapoznać i wybrał Twój produkt głosując portfelem.

Co Ci przyjdzie z ładnej strony www, która nie sprzedaje?

A w polskim Internecie królują piękne strony, zbudowane w całości we flashu, ale które nie sprzedają. Jakie jest uzasadnienie dla przepięknej animacji logo, które wiruje i błyska mi przed oczami przez 30 sekund, gdy ja – szybko, bo nie mam zwykle czasu – chcę się dowiedzieć, dlaczego mam wybrać ten produkt.

Od czego zacząć zarabianie pieniędzy w Internecie?

Od nauki jak to robić z sensem. Najlepiej zacząć od założenia i prowadzenia bloga. Stanie się Twoją wizytówką, gdy zaczniesz nawiązywać kontakty z innymi. Gdy będziesz komentować na forach czy na innych blogach. Dobrze, aby inni mogli po linku dowiedzieć się więcej o Tobie i Twoich zainteresowaniach. I tu chcę Cię wyprowadzić w błędu. Blog nie musi być pamiętnikiem! Wiele osób, które o blogach słyszało tylko ze słyszenia, sądzi, że blog jest rodzajem pamiętnika, na którym należy (!!!) wywnętrzać się publicznie. Można i tak, ale nie koniecznie.
Media tradycyjne wykreowały w przeszłości wizerunek blogera nieudacznika, który w okropnym stroju siedząc przy komputerze wywnętrza się przed światem! Ha!
Jakże historia jest przewrotna! Dzisiaj kiedy spada czytelnictwo gazet, magazynów i tradycyjne media na naszych oczach stają się mediami przeszłości, o czym media mówią? O blogach! TVN zaprasza znanych blogerów do programu i przedstawia światu. Blogerzy są awangardą zmian w rozkładzie sił medialnych. Siła Internetu rośnie, gdy media drukowane powoli odchodzą do lamusa.  
Tak więc jeśli dołączysz dzisiaj do świata blogerów, będziesz trzymać rękę na pulsie i o to chodzi! Pamiętasz jak nasi dziadkowie z niedowierzaniem przyglądali się telewizji i nie prorokowali jej świetlanej przyszłości? Woleli i ufali gazetom. Dzisiaj następuje kolejny przełom. A Ty albo staniesz się jego częścią, albo nie. Oczywiście wybór należy do Ciebie.

Jaką bezpłatną platformę do bloga wybrać? 

Można wybrać jedną z dwóch najlepszych obecnie opcji czyli blogger.com i wordpress.com – obydwie platformy są dostępne w języku polskim, choć w wordpressie są pod tym względem niedoróbki.
Dlaczego rekomenduję tylko te dwie?

1. Nie narzucają reklam. Nie chcesz chyba mieć swojego bloga zarzuconego migającymi reklamami, na których zawartość nawet nie masz wpływu? A nawet nie masz ani grosza z tego.

2. Są przyjazne i łatwe w obsłudze.

3. Nie masz obowiązku cyklicznego logowania się, w przeciwnym wypadku twój blog zostanie bezpowrotnie usunięty. 

Dlaczego warto zacząć zarabianie pieniędzy w Internecie od założenia i prowadzenia bloga?

Po pierwsze dlatego, że z czasem nauczysz się jak to robić SAMEMU – bez konieczności zlecania każdej aktualizacji – jak to ma miejsce w przypadku większości tradycyjnych stron www. Każdy kto zarabia mniejsze lub całkiem duże pieniądze w Internecie, nie zleca większości prac na zewnątrz. Jedna z takich osób, które znam, dopiero gdy coś co na początku było hobby rozwinęło się w dużo większe przedsięwzięcie, zaczęła zatrudniać wyspecjalizowane osoby. Zrobiła to dlatego, że nie była w stanie przerobić wszystkiego sama.
Jeżeli będzie stać Cię na to, później gdy postanowisz wyjść poza blog na bezpłatnej platformie, możesz zlecać innym robienie wybranych elementów, ale najlepiej, poprosić ich również o to, aby pokazali lub nauczyli Cię jak to robią. Im więcej będziesz mógł zrobić sam, tym większa Twoja szansa na sukces. 
Tak więc zaczynasz od blogu i aby nie wydawać na początek bez sensu pieniędzy, wybierasz bezpłatną platformę.

Zanim założysz blog powinieneś dobrze się zastanowić nad tematyką.

Najlepiej, aby dotyczyła tematu, obszaru który lubisz. Bez tego, będzie Ci bardzo ciężko regularnie pisać na tematy, których nie lubisz. 
Wybierając temat odpowiedz sobie na 3 pytania:

* Czy widzisz się za 4 lata piszącego na ten sam temat?

* Czy przyznasz się w towarzystwie, że prowadzisz blog na temat XYZ?

* Czy chcesz być postrzegany jako ekspert w temacie XYZ?

Ja zaczynałam 1,5 roku temu. Założyłam w tym czasie 9 blogów, ale te których tematyka nie jest bliska, nie pasjonuję się tym tematem, nie rozwijają się równie dynamicznie, aby nie powiedzieć, że nigdy nie wyszły poza stan leniwego istnienia. Mają po około 500 wizyt miesięcznie, podczas gdy te w które wkładam serce, mają nawet i 11.000 odwiedzin miesięcznie. Kiedy zakładasz blog, nauczysz się już jak pisać i jak sprawnie publikować artykuły, dodawać zdjęcia, wydaje się że wszystko robi się szybko i prosto.

Im starszy blog, tym więcej czasu wymaga jego utrzymanie. Jest coraz więcej komentarzy, na które należy odpowiedzieć, trzeba iść z rewizytą do odwiedzających i komentujących, wyszukiwarki coraz wyżej indeksują Twoje artykuły, więc ruch jest coraz większy. To wszystko powoduje, że prowadzenie bloga zajmuje coraz więcej czasu. A jak z równym entuzjazmem prowadzić ich 9?  
Celem prowadzenia bloga jest NAUKA różnych zagadnień związanych z istnieniem w Internecie. Stopniowo poznasz jak promować się online bez żadnych pieniędzy, poznasz istotę marketingu internetowego – bez tej wiedzy nie osiągniesz sukcesu. Do nauki potrzeba czasu, motywacji i determinacji. Koncentrując swoją energię na blogu, spowodujesz że będzie się rozwijał.

Nie popełniaj błędu, który ja zrobiłam. Chociaż oszukiwałam się przez  dobrych parę miesięcy, że mogę pisać na każdy temat, to jednak nie okazywało się prawdą. Pisanie w stanie przymusu, nawet jeśli jest to przymus, który sam sobie narzucisz, spowoduje, że twoje artykuły nie będą autentyczne. Cykliczność publikacji nie będzie również zbyt wysoka, a to spowoduje brak lojalności czytelników i ich odpływ.

Wątpisz w siebie? Myślisz: „Ale ja nie mam nic ciekawego do powiedzenia. Jaki tam ze mnie ekspert, nawet jeśli wiem coś więcej na ten temat.”

Zdziwisz się jak chętnie ludzie szukają praktycznych porad u innych w temacie, który ich interesuje.
Na przykład jeżeli jesteś masażystą, na pewno są tacy, którzy dzisiaj wiedzą dużo mniej od Ciebie na ten temat, a chcieliby się dowiedzieć jak zacząć, jakie są trudności, co brać pod uwagę, jak to jest kiedy na co dzień wykonujesz już taką pracę, jakie są rzeczywiste plusy i minusy? I tak dalej – można mnożyć bez końca.

A ty? Czy nie zdajesz się najczęściej na rekomendację znajomych?

Czy ich opinia nie jest istotna przy różnego rodzaju wyborach jakich dokonujesz? Prowadząc blog przez kilka lat, zyskujesz rzeszę wiernych czytelników, którzy z czasem traktują Cię jak osobę znajomą, ponieważ przez okno jakim jest ekran komputera, mogą Cię cyklicznie widzieć. Raz w tygodniu, raz w miesiącu? A jak często widujesz swoich przyjaciół? Czasem i raz w roku, prawda? W wypadku bloga i czytelników mechanizm jest  bardzo podobny.
Dodatkowo decydując się na założenie bloga dołączasz do elitarnego grona osób, które chcą się nieustannie uczyć.

A jak od bloga dojść do zarabiania pieniędzy w Internecie dowiesz się zostając stałym czytelnikiem tego bloga.
Jest bardzo ciekawa książka „Od bloga do sławy i pieniędzy”, którą polecam przeczytać.

Po założeniu bloga, następnym krokiem jest nauczyć się jak z sensem wysyłać mailingi i budować listę mailingową.  Obecnie najlepszy materiał jaki znam na ten temat jest dostępny tutaj. Sama zaczynałam tu nauki również. Oceniam materiały autora od lat blisko 10 lat – ten człowiek naprawdę wie co mówi.  

Pozdrawiam,

PS1 ==> Ja swoje pierwsze 1280 złotych w Internecie, tylko na prowadzeniu bloga zarobiłam w 2008 roku. I wyznam Ci jedno, że były to najciężej zarobione pieniądze w moim życiu, przeliczając ile kosztowała moja godzina pracy.
Jeżeli i Ty jesteś gotowy uczyć się i zarabiać pieniądze przez Internet, nastaw się na to że będzie to ciężka praca. Jeżeli ktoś obiecuje Ci, że dzięki marketingowi internetowemu czy programom partnerskim zarobisz „złote góry” w bardzo krótkim czasie, to podchodź do takich ofert z dużym dystansem. Szukaj takich, w których będziesz mógł się uczyć.