Eminem uczy jak zostać maszyną marketingową i pisarską

by Blogging Tips on November 30, 2009
in Jak pisać

eminem10 lat temu, moja wkrótce żona i ja usłyszeliśmy po raz pierwszy bombardujące bity albumu  Marshall Mathers “My Name Is.”

“Co za du*ek” powiedziałem, gdy rok później zasiedliśmy razem do oglądania rozdania nagród Grammy. “To smutne, że można sprzedać tyle płyt tylko dzięki ohydzie. Ile talentu do tego potrzeba?”

“Czy przesłuchałeś całą płytę?” zapytała Cindy.

“Nie,” przyznałem. “Ale słyszałem wystarczająco dużo, aby wiedzieć że to du*ek”.

Ściągnęła usta w ciszy, a ja w tym czasie niezdarnie wyjąkałem serię krytyki, którą słyszałem wypowiadaną przez innych, a teraz sam je powtarzałem jako  własne. W przeciwieństwie do mnie, ona powstrzymała się komentarzy dopóki nie przesłuchała całości płyty.

 “Wiesz, gdybyś przesłuchał płyty, miałbyś większe prawo do wyrażania opinii, tak?”

Moja żona uczyła i nieustająco uczy mnie dużo więcej niż inni.

Następnego dnia kupiłem album i od tego dnia spędziłem kilka następnych miesięcy w pewnego rodzaju osłupieniu i czci.

Nie mam pewności czego oczekiwałem, ale z pewnością nie oczekiwałem usłyszeć człowieka, który zamorduje moje wyrobione już zdanie na temat języka i alfabetu.

Zawsze przyciągali mnie wspaniali twórcy tekstów, ale nigdy dotąd nie słyszałem kogoś, kto tak skutecznie wyraża i łączy satyrę, wściekłość, smutek, wstyd, winę, żal, siłę, samotność, zuchwałość, głupotę, genialność, przywództwo, idiotyzm, mizoginię, sympatię oraz – uwierz lub nie – czułe współczucie.

A Eminem robi to używając pentametru, który – jestem tego pewien – przyprawiłby Williama Szekspira o ból głowy.

A dodatkowo, gość olśniewająco opowiada historie.

Marshall Mathers jest lirycznym snajperem z karabinem maszynowym i wyrzuca z siebie więcej w kilkuset słowach niż inni na wielu stronach. Kiedy słucham jego utworów, słyszę człowieka, dla którego znaczenie ma każda sylaba i dokładny ton w jakim zostanie wypowiedziana.  

Nie napiszę, że wszystkie jego utwory są dobre. W rzeczywistości, na każdym albumie jest kilka utworów beznadzielnych i nie do zniesienia. A jednak i one znajdują się tam obok absolutnych perełek czystego geniuszu.

Eminem to artysta skomplikowany i wpływający na kulturę zarówno pozytywnie jak i negatywnie.  Ale jako autor i marketer może nas wiele nauczyć.

Mam na myśli, że jeśli damy sobie na to przyzwolenie, możemy się wiele nauczyć.

Czego Eminem może cię nauczyć o pisaniu

1) Pisz i czytaj wszystko co możesz

Marshall zaczął pisać gdy był dzieckiem, nieustająco polerując niezgrabne wersy, wiedział  bez wątpienia, że jedyną drogą przejścia z przyczepy, gdzie mieszkał z rodziną do lepszego życia był wściekły wysiłek i niekończąca się praktyka.

Marshall poznawał największych w tym co chciał robić tak długo, aż opowiadanie historii stało się dla niego tak naturalne jak nabieranie powietrza w płuca. Może zaczynał imitując pionierów, ale bardzo szybko ich dziedzictwo i jego własny styl dały mieszankę jak żadna inna.

2) Bezwzględnie edytuj

Niektóre z najlepszych utworów Eminema ukrywają pisarstwo najbardziej kompaktowe z możliwych spośród wszystkich z jakimi się zetknąłem. Ciekaw jestem jak długo zajmuje mu napisanie jednego utworu, biorąc pod uwagę, że każda sylaba jest jak przycementowana do miejsca w którym się znajduje.

Eminem nie tylko wpisuje w prozę nieodparte argumenty, ale potrafi je tak ustrukturyzować że nawet dr. Seussa (przyp. tłum. autor książek dla dzieci, które stały się kanonem literatury) zadziwiłoby nie tylko to, że mogą się rymować słowa, które nie powinny się rymować, ale także to, że potrafi włożyć w jedną linię tekstu taką ilość poezji, jaka technicznie nie jest możliwa.

Tylko ostra edycja może tak skondensować słowo pisane.

3) Pisz o czym wiesz

Jednym z powodów, dla których Eminem tak polaryzuje, jest niezwykle cienki filtr jak jest oddzielający  jego myśl od mikrofonu. Słuchanie tej muzyki jest jak udział w sesji terapeutycznej, przy której Tony Soprano wydaje się być całkiem zrównoważonym gościem. To powoduje, że każdy wierzy w to iż Marshall mówi prosto z serca i swoich własnych doświadczeń.

4) Zacznij mocno i skończ jeszcze mocniej

Najlepsze z utworów Eminema osiągają coś bardzo rzadko spotykanego w muzyce komercyjnej – osiągają kulminację napięcia zanim nastąpi prawdziwe zakończenie. Wiele z tekstów napisanych jest w formie argumentacji/dyskusji czy kłótni i zwykle już w 3 wersie stawiana jest najważniejsza teza, przy czym pod słowem „stawiana” mam na myśli rodzaj lirycznego młota, z którego siłą jest wtłaczana do głowy.

5) Bądź zwięzły i używaj mocnych zdań

Marshall obiera swoje argumenty z zewnętrznych warstw do samego szpiku. Jego intuicyjne wyczucie pozwala falować i niezauważenie przepływać pomiędzy miarowym taktem zwykłego mówienia do niezrównanej intensywności wiersza, a jednocześnie wyrażać sedno z niezwykle spotykaną precyzją.   

Czego Eminem nauczy cię o marketingu

Eminem jest pierońskim pisarzem, ale gdyby nie był także utalentowanym marketerem, nadal mógłby żyć po drugiej stronie 8 Mili.

1) Znajdź się w tym samym miejscu

Bądź niezmordowany i niepowstrzymany. Marshall odbył swoje lekcje w klubach undergroundowych jako jedyny biały, który mógł tam wejść i dostać mikrofon.

“Na początku grałem, ale nastrój wszystko zmienił. Zostałem przeżuty i wypluty i wygwizdany ze sceny. Ale nadal rymowałem…”

Eminem wiedział, że nikt nic mu nie da. I jeśli chce, aby go usłyszano, może to zrobić tylko przez własne utwory.

2) Bądź skrajny

Spróbuj mówić do wszystkich, a skończysz mówiąc do nikogo.

Jak Sonia ostatnio zauważyła Jenny Lawson i Naomi Dunford nie są dla wszystkich, ale dla tych, którzy naprawdę je kochają (przyp. tłum. są to kontrowersyjne blogerki).

Widzisz, jestem do pewnego stopnia poetą, zwyczajnym Szekspirem i Jezusem Chrystusem dnia codziennego – aby tak do końca roztrzaskać obraz jaki mi malują niektórzy – podżegacza zionącego nienawiścią i wysłannika szatana – rozproszonomózgiego ateisty.

Ale to nie jest takie proste, a raczej jest to kwestią gustu i własnej oceny. To każdy z nas jako człowiek decyduje sam czy Slim Shady jest tak zły jak mówią inni, czy raczej jest furtką do ucieczki? Mediowym kozłem ofiarnym, na którego mogą się dzisiaj wściekać…   

3) Opowiedz historię

Zbuduj historię, która jest unikalna dla ciebie. To dzięki niej rozwiniesz coś co będzie wyjątkowe i będzie należeć tylko do ciebie. (…)

4) Eksperymentuj

Muzyka Eminema jest wypełniona eksperymentami. Obserwując proste bity w najwcześniejszych utworach czy karnawałowe rytmy charakterystyczne w okresie współpracy z Dr Dre, łatwo wyobrazić sobie, że Marshall nie jest zadowolony dopóki nie spróbuje czegoś nowego. 

Nie każdy eksperyment działa, ale przynajmniej widać, że Eminem ma ochotę bawić się i próbować nowych pomysłów w czasie nagrań.  

5) Odpowiedz na wątpliwości

Ważną zasadą marketingu jest odpowiedzenie i rozwianie wątpliwości, zanim to zrobią inni lub ci do których kierujesz swój komunikat.

Eminem ma historię sięgającą wydania pierwszego albumu, rozwiewającą wszelkie wątpliwości bez wahania.

„Ilu przygłupów mnie słucha, ilu poleci strzelać w szkole gdy tylko wkurzy ich nauczyciel, ona, on, czy to ty, czy to oni? To nie ja, Slim Shady, powiedziałem zrób to znów. Chol**a! Ile można zaszkodzić długopisem? Człowieku, jestem tak pokręcony jak i ty byłbyś będąc w mojej skórze, kto by pomyślał, że i ty kupisz płytę Slim Shady?”

Marshall Mathers jest skomplikowany i bez wątpienia kontrowersyjny. Wielu krytyków słusznie zauważy, że jego muzyka jest wypełniona nienawiścią i jadem, ale kilku z nich przyzna, że Eminem tak pracuje nad swoim materiałem i tak buduje swoje argumenty, aby uderzając w skrajności jednocześnie podawać nam treść jako farsę.

Kochaj go lub nienawidź, ale Eminem dowiódł jaką jest siłą we współczesnej muzyce i kulturze.

Teksty pisane przez Eminema nie muszą ci się podobać, abyś mógł się czegoś od niego nauczyć. Ja jestem wdzięczny żonie, która tego dnia głośno wyraziła zwątpienie czy na pewno wiem o czym się wypowiadam z taką pewnością.

Artykuł opublikowany za zgodą redakcji Copyblogger, tłumaczenie Ewa Szulc, autor i redaktor Najlepszy Blog  

Autor: Sean Platt jest copywriterem i pisarzem, publikuje  na www.ghostwriterdad.com  oraz www.collectiveinkwell.com 

 

Comments

One Response to “Eminem uczy jak zostać maszyną marketingową i pisarską”
  1. MP says:

    Bardzo ciekawy tekst. Jedno co mnie zawsze denerwowało to fakt, że ludzie w muzyce rap widzą tylko słowa na “K” i na “H”. Ja natomiast sobie tak tego słucham i nie mogę wyjść z podziwu, że można ułożyć takie teksty jak między innymi eminem. W naszym kraju również można wychwycić wiele ciekawych tekstów.

    “Robię hajs jakbym robił obiad to wam powiem chłopcy: robię sałatę, robię sos, robię klopsy!” – autor VNM a tekst to jakby dwa w jednym :-)

    Jest mnóstwo innych tekstów, ten to taka przykładowa kombinacja jak “twoja żona się puszcza jak białowieska” lub “ten system whoopi/łupi jak goldberg choć podobno jest głupi”. Coś jak “I’m Carry like Maraiah”

    Natomiast eminem i technika składania przez niego rymów jest niesamowita. Plątanina słów wypowiadana z precyzją snajpera :-) w dodatku na freestyle’u. Ulubione kawałki to The Way I Am za sposób w jaki to nawinął i za tekst. Wyszedł jakby z siebie. Później The Real Slim Shady za to:

    “And there’s a million of us just like me
    who cuss like me; who just don’t give a f**k like me
    who dress like me; walk, talk and act like me
    and just might be the next best thing but not quite me!”

    I wiele innych.

    Ale żeby było ciekawiej to jest też inny mistrzowki fragment warty sprawdzenia od Big Pun’a gdzie plątanina słów dosłownie miażdży:

    “Dead in the middle of Little Italy little did we know
    that we riddled some middleman who didn’t do diddily”

    1:05 się zaczyna bo wykonanie także warto sprawdzić
    http://www.youtube.com/watch?v=CA7DvbWy7bs

    Jest tego wiele a ci kolesie to tacy współcześni poeci. Nie wszyscy oczywiście ale wielu ma talent.

    Pozdrawiam :-)

Share Your Thoughts