Z życia wzięte – czy blog może zmienić życie?

Jest sporo historii osób potwierdzających prawdziwość tego stwierdzenia. Osobiście znam ich 5 – z czterema z nich przeprowadziłam wywiady właśnie na ten temat. Trzy z nich mieszkają w USA, jedna w Holandii, a jedna w Polsce – i jest to moja własna historia. Wszystkie są to historie z życia wzięte.

Shawn ma około 30-tki i pracowała w korporacji, ale nie lubiła swojej pracy. Za to lubiła antyki. Zaczęła prowadzić blog na temat pięknych mebli i gustownie urządzonych wnętrz. Po roku prowadzenia bloga, zrezygnowała z pracy i otworzyła własny sklep. Ze Stanów przyjeżdża do Francji w poszukiwaniu unikatów do swojego sklepu. Prowadzi zupełnie inne życie.

Muriel ma około pięćdziesiątki, jest zawodową nauczycielką tańca w Nowym Orleanie, ale zawsze chciała pracować z pięknymi przedmiotami. Założyła blog, który po kilkunastu miesiącach został zauważony przez właścicielkę butiku produkującego artystyczne żyrandole. Dostała pracę jako dyrektor marketingu. Jej życie też się zmieniło.       

Billy mieszka w Kalifornii i w sierpniu 2009 przechodził na emeryturę po 20 latach pracy jako architekt krajobrazu. Na dwa lata wcześniej zaczął pisać blog na temat ogrodów i prowadzić audycję w lokalnej telewizji na tematy związane z ogrodem. Blog został bardzo szybko zauważony i Billy dostał propozycję pisania artykułów do lokalnej gazety oraz zaczęli dzwonić do niego ludzie chcący mu zlecić prace związane z projektowaniem ogrodów. Na miesiąc przed odejściem na emeryturę dostał propozycję pisania artykułów do internetowego wydania jednego z najlepszych magazynów ogrodniczych.  Pisze do wziętego magazynu i prowadzi własną firmę.  

Elizabeth jest autorką książek i mieszka w Holandii, miała poważny wypadek, po którym czekała ją długa rekonwalescencja. Blog pomógł jej w powrocie do pisania, chociaż sądziła, że nigdy nie będzie mogła już tego robić.  

Przypadek z Polski to ja – przez 20 lat intensywnie pracowałam w działach marketingu i agencjach reklamowych. Przyszedł moment, kiedy przestało mi się chcieć – dopadło i mnie. Syndrom wypalenia zawodowego. Założenie bloga w ulubionym przeze mnie temacie pomogło mi odnaleźć nową drogę i zupełnie odmieniło moje życie. 

Dla mnie, jak i dla każdej z tych osób, blog był katalizatorem zmian. Kiedy decydujesz się prowadzić blog, jest taki moment kiedy siedzisz z kartką sam na sam, a  na początku bywa niełatwo. Zastanawiasz się co napisać. Przyglądasz się sobie, swoim zainteresowaniom i pragnieniom.

Czasem jest to jedyny moment w ciągu dnia, kiedy myślisz o SOBIE. I w tym tkwi siła powodująca zmiany. Robisz coś dla siebie. Przestajesz pędzić na oślep. Zatrzymujesz się.

A jeśli dodasz do tego jeszcze wymianę poglądów na ten temat z innymi, zaczyna się robić naprawdę ekscytująco!  Zwłaszcza gdy w ciągu 6 pierwszych miesięcy,  Twój pierwszy w życiu blog odwiedzi ponad 30.000 osób – tak jak to się stało w moim przypadku, chociaż mój blog założyłam w mało ’chodliwej’ internetowo branży.

Jeśli chcesz się dowiedzieć jak możesz osiągnąć to samo, zapisz się na  listę mailinową w prawym górnym rogu.

Comments

2 Responses to “Z życia wzięte – czy blog może zmienić życie?”
  1. Muszę przyznać, że rzeczywiście życie człowieka ulega zmianie. Moim marzeniem jest zostać pisarzem. Niestety, jakoś zawsze odkładałem ten pomysł na później. Wszystkie swoje teksty wrzucałem do przysłowiowej szuflady i bez końca dokonywałem w nich poprawek. Teraz wiem, że owe poprawki były tylko wymówkami. W maju tego roku założyłem stronkę z moim tłumaczeniem księgi Tao Te Ching. Trzy miesiące później (połowa sierpnia) otrzymałem propozycję wydawniczą. W zeszłym tygodniu podpisałem umowę. Moja pierwsza książka niedługo ujrzy zatem światło dzienne.
    W międzyczasie odpaliłem swój pierwszy blog i – choć główny “punkt programu” jest jeszcze w fazie pisania – powoli zaczyna się ruszać. Myślę, że może powstać z tego coś ciekawego.

  2. Wojtku, gratulacje. Jesteś również potwierdzeniem, że skupianie się choć trochę na tym co rzeczywiście chce się robić, przynosi efekty. Blog ‘wymusza’ regularność i pomaga się zdyscyplinować. Tao Te Ching – ciekawa jestem.
    Pozdrawiam,

Share Your Thoughts